Kilka dni temu trafiłam na artykuł w
którym napisane było, że bycie kociarą to już żaden wstyd ale
wprost przeciwnie – nie dość, że nie musimy się tego
wspomnianego faktu wstydzić to jeszcze jesteśmy trendy ( artykuł był
w gazecie, zdarza mi się jeszcze po takowe sięgać pomimo
ewidentnej dominacji internetu ). Jakbym wiedziała to jakieś 8 lat
temu to nie miałabym 2 kotów ale co najmniej 4. No ale cóż
począć... moje koty są już zbyt dojrzałe na towarzystwo maluchów
więc muszę się pogodzić, że jestem kociarą minimalistyczną.
Jakby się nad tym głębiej zastanowić to nawet bardzo
minimalistyczną ponieważ o mojej kociej fascynacji świadczy tylko
posiadanie kotki i kota. Nie mam kubeczków z grafikami tych zwierząt
( nooo.... jeden ), bluzeczek z zabawnymi nadrukami i tekstami
odnoszącymi się do bycia dumną właścicielką(czy wielbicielką
wg kociej filozofii) ani żadnych innych przejawów tejże ( kociej )
pasji .
Pasja to rzecz ogólnie ciekawa, wypada, aby każdy jakąś
miał a jeśli ktoś nie ma? Oznacza to, że miał ale zgubił czy
nie ma w ogóle? Jeśli ktoś coś zgubi to inna osoba najpewniej tą
rzecz znajdzie i wypadałoby aby oddała. Pod warunkiem,że jest ona
( zguba oczywiście) podpisana. Widziałam sporo ogłoszeń na najpopularniejszym
portalu społecznościowym o treści „znalazłem/am
dokumenty/obrączkę” itp. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś
ogłaszał iż znalazł czyjąś pasję. Wniosek z tego jest prosty:
albo gubimy ją na tyle skutecznie, że nie ma już możliwości jej
znalezienia(heh... pewnie przez ten brak podpisu) albo po prostu jej
nie posiadamy(wolę opcję ze skutecznym zgubieniem ponieważ głupio
nie posiadać jej w ogóle).
Wracając do kotów to moja koteczka na
pewno nie dałaby się zgubić – jeśli udałoby mi się to jakimś
cudem przypadkowo ( bo gubi się przypadkowo ) to ona na pewno głośno
by mi to oznajmiła i już nie byłaby zgubiona. Musicie wiedzieć,
że ona jest rasy bengalskiej i jest BARDZO głośna. Jeśli kiedyś
czytaliście, że bengale lubią rozmawiać to prawda ale w wersji
light. Bengale mówią nawet wtedy, kiedy się nie pyta ich o zdanie
oraz uwielbiają prowadzić monologi. Drugi kot jest zdecydowanie
cichszy...może dlatego, że nie potrafi dobrze miauczeć – jednak
stare przysłowia sprawdzają się do dzisiaj ponieważ ewidentnie
przeciwieństwa się przyciągają.
Podążając tropem mądrości ludowej:jeśli będziemy niemili to
powinniśmy spotkać kogoś miłego. Ewentualnie można być miłą osobą i
siedzieć w domu nie narażając się na spotkania z tymi niesympatycznymi.
Jest to jakiś patent chociaż są takie ładne dni, że nie polecam.
Wychodźmy więc na zewnątrz ciesząc się słońcem i uciekajmy przed ludźmi! Połączenie przyjemnego ( nie przyciągamy złośliwych osób ) z pożytecznym. Pożyteczne to uprawianie joggingu - jesteśmy podwójnie trendy gdyż biegamy i posiadamy koty. Tym
optymistycznym akcentem kończę na dzisiaj. Pamiętajcie –
biegajcie i posiadajcie koty!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz